Muszę biec jak najszybciej wszędzie ciemny las, cholera! Co ja mam zrobić co mnie goni, chwila nie mogę uciekać muszę walczyć nie mogę być tchórzem! Nagle na kogo wpadłem.
-Jak łazisz kretynie!-krzyknęła na mnie dziewczyna góra 17 lat, patrzy na mnie ze wściekłością i ciekawością.
-Jak ty mnie nazwałaś!-Nie dawałem się obrażać nigdy.
-Kim jesteś i co tutaj robisz?
-Joshua, uciekałem coś mnie goniło.
-Hmm to zigle małe wredne włochate stwory lubią bardzo krew herosów.
-Zaraz co? Herosów? Zigle? O czym ty gadasz, eee...
-Jestem Clarisse La Rue córka Aresa, boga wojny, a ty jesteś tak jak ja herosem, synem boga lub bogini, pół bogiem tylko nie wiemy jeszcze od kogo.
-W sumie tyle widziałem że nawet to wydaje się normalne, ale chwila ,,nie wiemy,,?
-A co myślałeś że nas mało jest? Chodź trzeba cie ogarnąć.
-Gdzie mamy iść.
-Ech.. jak to gdzie! Do obozu pół krwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz